Główny Konstruktor M28 – Mariusz Kubryn


 
1. Dlaczego zdecydował się Pan na pracę w PZL Mielec?
M. K.: Była to konsekwencja młodzieńczych zainteresowań oraz wybranego kierunku studiów – lotnictwo na Politechnice Rzeszowskiej, który w naturalny sposób skierował moje kroki w 2000 roku w stronę PZL Mielec.
2.  Jak wyglądała Pana konfrontacja wyobrażeń o pracy z rzeczywistością?
M.K.: Młody człowiek po studiach przychodzi do pracy „zielony”. W pracy musi dopiero dojrzeć. Im lepsze warunki do tego „dojrzewania” tym lepszy będzie owoc….
Praca w PZL jest moją pierwszą pracą, a więc moje wyobrażenie o rzeczywistości całkowicie ukształtowało się tutaj, w Mielcu.
Kluczową sprawą jednak na początku drogi zawodowej jest zaangażowanie młodego pracownika w konkretny zakres zadań. Musi się sam sprawdzić na danym stanowisku, musi poczuć cel wykonywania pracy i pożytek z niej dla reszty zespołu. Wówczas proces „dojrzewania” odbędzie się z korzyścią dla obydwu stron: pracownika i przełożonego. Ja doświadczyłem właśnie takiego kontrolowanego „dojrzewania”, co chyba wyszło mi na zdrowie.
3. Co dla Pana jest najważniejsze w pracy w PZL Mielec?
M. K.: Kontakt z ludźmi, którzy każdego dnia udowadniają swój profesjonalizm i zaangażowanie zarówno w sprawy błahe jaki i te najważniejsze.
4.  Jak wyobraża sobie Pan pracę w PZL za 5-10 lat?
M.K.: Przemysł lotniczy od swoich pierwszych lat fascynował i inspirował społeczeństwo. Pierwsze loty wzbudzały euforię wśród publiczności. Sukcesy m.in. Żwirki i Wigury napawały dumą cały naród. Przemysł lotniczy był napędem gospodarki kraju, a potrzeba zastosowania nowoczesnych technologii pojawiała się właśnie w lotnictwie, skąd następnie przejmowana była w innych dziedzinach przemysłu. Lotnictwo od zawsze było motorem napędowym nauki i przemysłu. Za 5-10 lat chciałbym zobaczyć PZL Mielec właśnie w takiej roli i brać w tym czynny udział.
5. Dlaczego warto pracować na PZL?
M.K.: ….dlatego, że w moim odczuciu próbujemy budować przyszłość i każdego dnia tworzymy historię.
6. Czy i w jaki sposób zachęciłby Pan innych do pracy w PZL Mielec?
M.K.: Lotnictwo jest bardzo wymagającą dziedziną, ale jednocześnie bardzo wdzięczną. Możliwość śledzenia procesu powstania konstrukcji od pierwszej kreski na papierze do późniejszego uczestnictwa w próbach w locie daje niesamowitą satysfakcję spełnienia.
W Mielcu, gdy przelatuje samolot nad miastem, większość mieszkańców podniesie głowę, aby zobaczyć dzieło swoje lub swoich bliskich czy też znajomych….
Więź z lotnictwem czuje się tutaj na każdym kroku! Jeżeli ktoś chce w tym uczestniczyć to nie mam więcej do dodania.
 
Realizacja Ideo
powered by CMS Edito
© 2009 PZL MIELEC. Wszelkie prawa zastrzeżone