Kierownik Biura Projektów Rozwojowych - Tomasz Gałaczyński


 
1.  Dlaczego zdecydował się Pan na pracę w firmie PZL Mielec?
Ponieważ praca ta jest realizacją moich dziecięcych marzeń. Mój Wujek kupił mi pierwszy model samolotu do sklejania i pomógł mi go złożyć i tak to się zaczęło - od zabawy do poważnych rzeczy tj. studia na Politechnice Rzeszowskiej, latanie na szybowcach no i ostatecznie praca w biurze konstrukcyjnym w PZL.
2. Jak wyglądała konfrontacja Pani/Pana wyobrażeń o pracy z rzeczywistością?
Po studiach mamy głowy pełne górnolotnych rzeczy, niestety rzeczywistość sprowadza nas na ziemię, bo okazuje się, że mamy świetne przygotowanie teoretyczne, a brakuje nam praktyki zawodu konstruktora i to była i jest rzecz, którą ciągle musimy uzupełniać bądź doskonalić.
Ale mam to szczęście, że mogę się uczyć od Najlepszych.
3. Co dla Pani/Pana jest najważniejsze w pracy w PZL Mielec?
Wyzwania oraz możliwość rozwoju. To jest to co lubię najbardziej, miałem okazję brać udział w pracach kilku zespołów wdrażających nowe produkty w Naszej firmie, ostatnio byłem odpowiedzialny za nadzór konstruktorski na montażem pierwszego S70i BLACK HAWK-a w PZL. To było naprawdę prawdziwe wyzwanie dla Nas wszystkich.
Jeśli zaś chodzi o możliwość rozwoju to Program Scholar, z którego sam korzystałem, finansujący dokształcanie pracowników, uważam za najważniejszą rzecz jeśli chodzi o rozwój, która stawia Naszą firmę, wśród czołowych pracodawców w regionie jak i Polsce.
4.  Jak wyobraża sobie Pan pracę w PZL Mielec za 5-10 lat?
5-10 lat to długi okres. Firma w tej chwili, wciąż jest w trakcie procesu restrukturyzacji – „dzieje” się bardzo wiele i wierzę, że po tym okresie staniemy się w 100% światową firmą w każdej dziedzinie naszej działalności.
5. Dlaczego warto pracować w PZL Mielec?
Wg mnie – dla realizacji własnych marzeń i pokonywania własnych słabości, bo muszę nadmienić, że praca konstruktora lotniczego to ciężki kawałek chleba. Należy cały czas się rozwijać i to w wielu dziedzinach techniki, bo one się coraz bardziej przenikają nawzajem i wiedza o nich pozwala być coraz to lepszym konstruktorem i sprostać wymaganiom pracodawcy.
6. Początki w nowej firmie bywają zazwyczaj trudne. Jak to wyglądało w PZL Mielec?
Oczywiście było trudno, ale w sprawach tych przyziemnych zawsze mogłem liczyć na pomoc kolegów z zespołu i zaangażowanie mojego Kierownika, a zawodowych to po kilku latach dowiedziałem się od mojego Kierownika, że on wyznaje zasadę, aby rzucać młodego pracownika na „głęboką wodę” i obserwować jak sobie radzi (ostatecznie oczywiście nie bez pomocy). Tak więc po okresie próbnym do końca nie byłem pewien, czy przeszedłem „test”. Ale udało się i pracuję tu już ponad 10 lat.
7.  Czy i w jaki sposób zachęciłaby Pani/Pan innych do pracy w PZL Mielec?
Jeżeli lubi się wyzwania, ciągły rozwój i zaangażowanie w rozwiązywanie naprawdę poważnych zadań, to po prostu zapraszamy do Nas.
 
Realizacja Ideo
powered by CMS Edito
© 2009 PZL MIELEC. Wszelkie prawa zastrzeżone